Poczuj wilczy zew!
Obrazek w tle

Babia Góra z dziećmi – sposób na rodzinną wyprawę

Babia Góra przez places2visit

Lubicie chodzić po górach, zdobywać szczyty, oglądać widoki? My to właśnie lubimy. Dlatego była oczywiste, że prędzej czy później trafimy na Królową Beskidów i drugą na liście Korony Gór Polskich pod względem wysokości – Babia Górę. I tak oto w piękny jesienny dzień zeszłego roku nasz starszy przedszkolak wdrapał się na nią o własnych siłach Percią Akademików.

1.725 metrów n.p.m na szczyt Diablaka (Babia Góra ma kilka wierzchołków, a Diablak jest najwyższy) i z powrotem czuć w nogach po powrocie do domu i na drugi dzień. Bo Babia Góra to nie jest lekki spacer na chwilę. Bywa kapryśna i nieprzewidywalna, ale trudy jej zdobycia równoważą widoki jakie można oglądać z jej szczytu. Oczywiście o ile pogoda pozwala.

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się jak zdobywaliśmy Babią Górę z 4,5 latkiem na piechotę oraz 1,5 rocznym obserwatorem z wysokości nosidła oraz czy udało nam się uciec przed niespodziewanym deszczem to zapraszam na: http://www.places2visit.pl/miejsca/babia-gora/

5 komentarzy
  • ""

    Super 🙂

  • ""

    Ekstra wyprawa :D:D

  • "##"

    Fajnie , że maluchy podołały ale dzieci na szlaku na Diablak jest w ostatnich czasach sporo. Inna kwestią jest jak rodzice przygotowują swoje pociechy do wejścia na tę piękną ale kapryśną górę ( nawet latem potrafi zaskoczyć kąsającym zimnem porywistym wiatrem) wiele razy widziałem maluchy i dorosłych całkowicie nie przygotowanych na zmiany pogody , które w górach następują szybko a zwłaszcza na Babiej. Mam nadzieję, że na Wilczej stronie nie muszę apelować o Rozwagę i zachowanie bezpieczeństwa kiedy wybieramy się w góry zwłaszcza z dziećmi. Pozdro i do zobaczenia na szlaku Auuuuuuuuuuuuu.

  • "Jura i Babia Góra"

    tutaj nasza relacja z wypadu na Babią Górę … pogoda była zgoła inna!!
    http://halotuswiat.pl/?p=42

  • "Brawo Wy"

    Nam się udało podbić dokładnie wczoraj Diablaka z 3 letnim dzieckiem. Staś przeszedł całą trasę o własnych nogach począwszy od Przełęczy Krowiarej, Okolicę, Kępę, Gówniak i z powrotem przez Przełęcz Brona, Schronisko w Markowych Szczawinach i Mokry Staw. Dziecko jednak było wcześniej przygotowane kondycyjnie i wytwytrzymałościowo długimi spacerami. Na każdym dobytym szczycie Staś „znalazł” jakiś fajny samochodzik co było dużą motywacją do dalszej wędrówki. Wyprawa trwała tempem Stasia od godziny 10 rano do 19. W tym czasie mieliśmy przerwy . Na Sokolicy 30 min, na Babiej Górze około 1.5h i w schronisku Markowe Szczawiny około 1.5h. Dziecko zachwycone wędrowką i autami, które zdobyło na każdym szczycie. Najważniejsze w zdobywaniu szczytów z tak małym dzieckiem jest jego zmotywowanie i nie doprowadzenie do stanu nudzenia się. I jeszcze jedna uwaga gdy dziecko nie chce – nie zmuszamy go i odpuszczamy wędrówkę. Nie możemy narazić dziecka na zbędny stres. Na Babiej Górze pogoda potrafi być bardzo zmienna więc śledzimy ją przed wyprawą przez kilka dni. Nie ma nic gorszego od burzy na szczycie Diablaka bo jest to wówczas walka o przetrwanie. Nam się udało ale to nie znaczy, że namawiamy do zdobycia szczytu rodziców z innymi 3 latkami. Przede wszystkim trzeba znać własne dziecko i widzieć to, że ono sie nie boi wiedzieć to czy ono chce i jest gotowe. A przede wszystkim należy zadbać odpowiednio o bezpieczeństwo swojej pociechy a i w przgpadku gdy dziecko jest odpowiednio przygotowane sukces jest gwarantowany.

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Link do zmiany hasła został wysłany na Twój adres e-mail