Poczuj wilczy zew!
Obrazek w tle

Klify na Gozo, Malta – odkryty Mars na Ziemi

Gozo Ferry Terminal, Għajnsielem, Malta przez Alicja Narewska

Malta jest krajem pięknym, zróżnicowanym – zdaje się mieć wszystko to, czego można chcieć do podróżniczego szczęścia. Gwarancja pięknej pogody, czysta, ciepła woda z malowniczym podwodnym światem do snorkelingu, wielokulturowe zabytki w stolicy, klubowe dzielnice ale i nie tylko. Dodatkowym atutem Malty złożonej z 3 wysp: Malta, Comino i Gozo jest mała jej powierzchnia. Dzięki temu, że kraj ma powierzchnię 316 km2, niemalże do każdej jego części, można dojechać z lotniska taksówką / autobusem w godzinę.

Nie można powiedzieć, że turystów tam nie ma, promenady i stolica kipią życiem przez większą część roku. Kraj docenili także twórcy filmów, takich jak: Gladiator, Troja czy Gra o Tron.

Dlatego też wejście na klify, o których nie mówi się w przewodnikach, zmotywowane były chęcią odkrycia natury z dala od turystycznego przepychu. Wybierając tańszą opcję – bez wynajmu taksówki wodnej, wystarczy zrobić kurs promem IC CIRKIEWWA – GOZO, a tam na głównym węźle autobusowym wybrać autobus jadący na Azure Window. Czas transferu: Promu i autobusów to około 2 godziny w jedną stronę, jednak warto.

Gozo słynie także z Rabatu – miejscowości z fortyfikacjami z początku naszej ery, jednak tu odsyłam do przewodnikowych informacji. Nie zagłębiając się w architekturę i kościoły udało nam się przemknąć przez nią w mgnieniu oka. Zawsze cierpimy na niedobór czasu :P, summa summarum zawsze podoba się nam najbardziej tam, gdzie stworzyła coś natura, a nie człowiek.

Gozo uznawane za najładniejszą część Malty straciło coś bardzo cennego. – Do wiosny 2017 roku znajdowało się tu słynne Azure Window (sceny ślubu Daenerys w grze o Tron). Niestety natura zrobiła swoje i rozczarowani mieszkańcy Malty stracili swoją największą atrakcję w postaci skalnego łuku zanurzonego w wodzie. Żal łuku – to oczywiste, martwi mnie jednak również przyszłość mieszkańców, żyjących z najmu łódek podpływających niegdyś pod Azure.

Niemniej natura dostarczyła w to piękne miejsce jeszcze jedną atrakcję. Blue Hole – wielka głębinowa studnia podwodna, nadal stanowić może dużą rozrywkę dla amatorów nurkowania jak i profesjonalistów. Podsumowując, słoneczne kąpiele, obserwowanie w masce w Blue i rozległe tereny do spacerów oferują w tej części Gozo naprawdę wiele miłego 😉

Wracając do klifów: ochrzciliśmy je nazwą „Klifów Puebla”, który to Paweł odkrył je rok wcześniej. Jego miłość do skarp i przepaści na szczęście nie zrobiła na mnie wrażenia, bo góry kocham miłością bezwzględną, a lęk wysokości mi nie towarzyszy. Klify na wysokości około 100 metrów nad wodą, są urzekające, a otoczenie wody, szum obijających się fal i piękna pogoda, dają prawdziwie naturalne odczuwanie zadowolenia z podróży, a wszystko to za bezcen.

Samo Gozo w tym akurat miejscu – przypomina trochę kosmiczną planetę, szczególnie wieczorem, kiedy ludzi ubywa. Niemniej dwukrotne odwiedzenie Malty potwierdza fakt, że każdy najbardziej wymagający turysta czy podróżnik, znajdzie tam coś dla siebie :).

Klif pożegnaliśmy na chwilę przed ostatnim autobusem – było to bodajże po godz. 20 w sierpniu, załapując się na piękny zachód słońca. Polecam wszystkim tym, którzy stronią od popularnych miejsc turystycznych i lubią pochodzić i poczuć trochę adrenalinki 🙂

Zobacz inne relacje podróżnika

Brak opinii

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Gozo Ferry Terminal, Għajnsielem, Malta

Wskazówki dojazdu
0

Twój Koszyk

Link do zmiany hasła został wysłany na Twój adres e-mail