Poczuj wilczy zew!
Obrazek w tle

Wilki Wśród Owiec – czy przejdą 150 kilometrów?

West Highland Way, Wielka Brytania przez Adam Balion

Część ekipy, w ramach dbania o swoją wilczą stronę, wybrała się do Szkocji, aby przejść słynny West Highland Way. Zaczynamy relację!

 

West Highland Way, to pierwszy i najbardziej znany długodystansowy szlak w Szkocji. Prowadzi od przedmieść Glasgow, na północ, przez góry, aż po Fort William, gdzie ma swój kres, po 154 kilometrach. Najbardziej rozpowszechniony jest podział na 8 etapów. Wilcza ekipa zakłada 5…

Pierwsze godziny minęły głównie wśród pól i wzgórz przypominających… Shire. Góry dopiero na horyzoncie. Słońce i piękna, jak na szkocką wiosnę, pogoda, ale już kilka razy zdążyło pokropić. W prognozie zapowiadali – „showers”. Chłopaki idą dalej, wypatrując hobbitów.

Ohhh! Chłopaki mają do pola namiotowego jeszcze około 2 kilometrów, a pokonają je plażą, przy zachodzącym za górami słońcu. Co za magia!

Pierwsza góra i od razu widok zapiera dech. A może to wiatr…? W nogach już 30 kilometrów. Cały dzień marszu w słońcu, nieprzyzwyczajone do takiego wysiłku stopy, dodatkowe obciążenie w postaci plecaków – oj, będzie bolało! Na szczęście niewiarygodne krajobrazy wynagradzają trud. 😉 Stąd jeszcze nad brzeg Loch Lomond i na pole namiotowe – w tej części rozbijanie się na dziko jest zabronione.

Ah, ta ułańska fantazja – taktyka dnia 1. – przejście najdłuższego odcinka, 35 km, bez większych przerw, rzeczywiście okazała się niezbyt trafiona. ;-)Adam z Bartkiem donoszą, że ostatnie kilometry już „nieźle bolały”, a dzień 2. również rozpoczął się „bez formy”. Oby się rozkręcili, bo do przejścia kolejne 30 km, tym razem wzdłuż pięknego jeziora – Loch Lomond.

Wieści z frontu – nie jest dobrze, ponoć walka toczy się o każdy krok. Chłopaki mówią, że takiego kryzysu nie doświadczali… a chodzą po szlakach nie od dziś. Zdaje się, że wyszła outdoorowa terapia szokowa. 😉 Chcą dotrzeć do 50. kilometra West Highland Way i decydować, co dalej.

Skoro znajdują siły na podziwianie mchów i porostów, to może nie jest aż tak źle, co? Czy wręcz przeciwnie…?

Jak szybko udziela się brytyjska moc herbaty! Po osiągnięciu 15. kilometra dzisiejszego dnia, Adam stwierdził, że „nie zamierza przejść dziś już ani metra”. Jednak przerwa na herbatę działa cuda i… znów idą… W myśl zasady „każdy kilometr dziś, to kilometr mniej jutro”. 😉 Ciekawe, gdzie dotrą, bo z zakładanego celu – miasteczka Inverarnan, na końcu Loch Lomond, zrezygnowali.

 

Adam twierdzi, że wie gdzie jest… Owce też wiedzą – są u siebie. Są też szkockie klimaty. I celtyckie.

Dzień 3. – szkocko tu i przepięknie! Do pokonania „tylko” 23 kilometry. To pierwszy dzień w otoczeniu prawdziwych gór. Zrobiło się zimno (nocny przymrozek) i bardzo wietrznie, ale – bez deszczu, a to najważniejsze.

Dzień 4. – chłopaki zrobili dziś „dzień kondycyjny”. Nogi lekko zużyte (no może bardziej niż lekko…), a od rana jest zimno i posypuje śnieg. Po spojrzeniu w mapę okazało się, że 15km nudnego marszu dnem doliny, wzdłuż drogi, można urozmaicić przejażdżką West Highland Railway, który pnie się dość wysoko zboczami i gwarantuje piękne widoki!

Po wyjściu z „doliny kiepskiej pogody” okazało się, że być może dzień nie jest stracony – zobaczymy, gdzie skończą, bo znów sami nie wiedzą, jak daleko nogi poniosą! 🙂

Chyba niezłe miejsce na nocleg, prawda?
Miliongwiazdkowy hotel <3

Szkocja zmienną jest… Dacie wiarę, że zaraz po śniadaniu wjechały chmury i zaczął regularnie sypać śnieg? 😀
Do przejścia 23 kilometry. Dziś w wersji zimowej.

Ostatni etap wędrówki – chłopaki w wielkiej dolinie, którą idą kilkanaście kilometrów, a na dodatek spotkali rajd motocyklowy! 🙂
Klimatycznie… A jak widać po wczorajszej przeprawie, odnośnie sprzętu również można powiedzieć, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. 😉

UDAŁO SIĘ! 🙂

6 dni marszu i 150 kilometrów najróżniejszej pogody później, Adam i Bartek dotarli do mety West Highland Way, u podnóża najwyższego szczytu Szkocji – Ben Nevis’a.
Cóż, pięknie było po wilczej stronie, a teraz czas na wspominanie i planowanie kolejnych wyjazdów!

 

Zobacz inne relacje podróżnika

Brak opinii

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

West Highland Way, Wielka Brytania

Wskazówki dojazdu
0

Twój Koszyk

Link do zmiany hasła został wysłany na Twój adres e-mail